Kategorie

  • Brak kategorii

„Tacy”

Za oknem ptacy sfruwali z drzew Do lądowania w parku podchodząc zrzucali pióra które czarne w pasiaste piżamy się zamieniały Siadali na ławce przez siebie osranej Palce miast dzioba w proch ziemi wsuwali Archeolodzy ludzkich nałogów się nie ustrzegli Spadek ich z koron jednemu służył by niedopałek wygrzebać z kurzu Wciągnąć niejeden góra trzy hausty [...]