Kategorie

  • Brak kategorii

„Tacy”

Za oknem ptacy
sfruwali z drzew
Do lądowania
w parku podchodząc
zrzucali pióra
które czarne
w pasiaste piżamy
się zamieniały
Siadali na ławce
przez siebie osranej
Palce miast dzioba
w proch ziemi wsuwali
Archeolodzy
ludzkich nałogów
się nie ustrzegli
Spadek ich z koron
jednemu służył
by niedopałek
wygrzebać z kurzu
Wciągnąć niejeden
góra trzy hausty
Z pasiastych piżam
złamane zapałki
o kant ławki potrzeć
by iskrę skrzesać
wygrzebywali
Nigdy o ogień
nikogo nie prosząc
spaliwszy mosty
do nieludzkości
wracali lekko
trzepocząc rękami
aż ich sukmany
na nowo porosły
piórem czarnym i rzadkim
jak zęby wariata
Znów siedzą w koronach
i kraczą czekając
naziemięzstąpienie

III 2017

„Ballady i romanse”

Kiedy przychodzi pora sucha
I słońce staje na długo wysoko
Wychodzą na pola duchy traw

Ich zielone i gibkie dotąd ciała
Sztywnieją
I przybierają barwę
Gwiazdy
Która je zabiła
Usychając
Oddają ostatni pokłon światłu

Potem kiwają z powagą
Trzcinowymi trumnami
A ich zwiewne dusze
W pajęczej nici babiego lata
Oplatają twarze
Szepcząc szelestem:

Byłyśmy młode…
Tyś trzciną też…

V 2015

„Zabawy formalne z Damoklesem”

Z zewnątrz drzemię
W środku drze mnie

Szare Harpie
szarpią szarpie
Opatrunek na frasunek

Opadł trunek

Przeciął strunę

IV 2015

„Erotyk funeralny III”

porubstwem
rują
tarłem
gumką
myszką
do krwi
do pierwszej
od pierwszej
do ostatniej
aż nic nie zostało
kilka pornograficznych
kadrów
dokładnie oczyszczonych
z uczuć
w sam raz
na portret pamięciowy

III 2015

„Męstwo”

Jak pelisa
z lisa
zwisa
naturalnie
mętna
chmura

Z naturalnie smętnych sadów
naturalnie smętne soki
toczą burej krwi potoki
Rozlewają się po polach
wilczych dołach
orlich gniazdach

Ktoś zapomniał
po raz setny
ufortyfikować miasta

III 2015

„Rozmowa pod wiatr”

Słuchaj,
Przyjdź tu.
Słyszysz?
Mów do mnie.
Słychać…
To wiatr.

I 2015

„Umiejętności interpersonalne”

Chciałbym rozmawiać z tobą więcej
Dotykać częściej
Tego, co cię dotyczy
I dotyka
Patrzeć naprzód
I na tył
W każdej płaszczyźnie
Jednoczyć
I jednać
Zwaśnione baśnie
Wyobrażenia
Aż dojdziemy do porozumienia
Kochać
Od niechcenia
Do chcenia

I 2015

„Po przerwie”

Chciałem napisać ci wiersz.
Pełen zaklęć i westchnień.

W zamian za to poczekam.

Bo zasługujesz na to.

Aż światełko w tunelu
doprowadzi do celu…

A jak pociąg to pędzi?

Zasłużyłem i na to.

I 2015

Jerzy…

***

 

Jerzy,

Nie mam nic z Ciebie.

Ni kędzierzawych czarnych włosów,

ni pięknej żony,

ni wspaniałej córki,

ni miłości dozgonnej,

ni żalu potomnych.

Ni śmierci, jeszcze, niezwykłej.

Talenty Twoje zakopane,

krzyż zwalony.

Czy byłbyś ze mnie dumny?

, pijaka, poety?

Mam to gdzieś.

Jeśli można uczucia żywić

do zmarłego przed dziesięcioleciami…

Twoją pamięć uczczę,

Dziadku.

 

2 XI 2012

 

Jerzemu XXX w 54. rocznicę śmierci, jedyny wnuk, Jakub.

Piekło.

Współcześni teologowie twierdzą, że w piekle nie ma kotłów ze smołą ani innych okrutnych kar „cielesnych” dla duszy. Jedyną torturą dla potępionych miałaby być nieobecność Boga. Podobno to Jego brak jest najbardziej bolesny dla każdej odcieleśnionej, byłej istoty ludzkiej. Witaj w piekle. Mnie tam nie ma.